niedziela, 16 września 2012

kiedy

Wszyscy słabną, nie? Jak sobie wspominam ... to mogę stwierdzić, że to dwa różne światy. Nie mam sił dziś na gramatykę,interpunkcję i ogólną poprawność. Jestem zła, bo uświadomiłam sobie wiele spraw. Nic nie idzie po myśli, a ja twierdziłam, że tak wypadałoby być już dojrzałym. Dlaczego słowa niektórych osób są czasem nic nie znaczące? Po kija, kurwa, kłamiecie samym sobą?! Nie mówcie, jeśli nie jesteście pewni. Pewność! Błagam, niech to będzie pewne. Szlag mnie trafi, do cholery. Po co ja się przejmuję za kogoś? Gdyby to się jeszcze mnie tyczyło, ale nie... powinnam zająć się sobą.



czwartek, 13 września 2012

drżę

Jestem gdzieś pośrodku piekła i ziemi, patrząc na nieodpisane przez Ciebie wiadomości. Chyba lubię to swoje życie przepełnione skrajnie różniącymi się emocjami. Teraźniejszość zawsze mnie przerażała, dlatego nie zwracam na nią uwagi, ciągle jest w mojej głowie "jutro, za miesiąc, kiedyś". Tak sobie myślę, że chcę wszystko. Mogę wszystko. Mam w sobie miliony słów, których nie potrafię złączyć w całość. Zawsze miałam problem z wyrażaniem myśli. To pewnie efekt niedoczytanych podręczników i małej ilości książek.
Mam ochotę spędzić z Tobą cały dzień w łóżku, zaplątana gdzieś w Ciebie i pościel, z pilotem od telewizora i pięcioma tabliczkami czekolady.

A tak codziennie, na nowo zakochuję się w tych widokach.


środa, 12 września 2012

cała

Tak mi się wydaje, że latem wszystko wybuchło, obróciło się o 180 stopni, pozamieniało i poplątało. Powoli umysł pobudza końcówki moich nerwów, tych biologicznych. Nigdy nie potrafiłam od siebie wymagać, łatwiej mi powiedzieć "on/a robi to lepiej, nigdy się nie nauczę, nigdy nie stanę się lepsza" - mimo, że jest to marzenie. Mówię o fotografii. Pomysłów w głowie mogę liczyć na dziesiątki i setki, a odwagi brak. Odwagi, aby to zrealizować, aby zaproponować, aby w końcu usiąść i nauczyć się obsługi jakiegokolwiek programu do retuszu zdjęć. Łatwo się poddaję. Bardzo łatwo...

A tak Gosia odganiała pająki - jeszcze bez kija : )


wtorek, 11 września 2012

wnątrz

"Walczą we mnie lwy
Walczy zgraja psów.
Moje myśli dziś jak po linie chód.
Widzę słońca dwa, jak rozpoznać mam
Gdzie prawdziwy a gdzie odbity blask?"


Zdecydowanie to dziś wystarczy.



niedziela, 9 września 2012

we

Cappuccino, własnoręcznie zrobione ciasto, dobra nuta w głośnikach, słońce za oknem, chłodne powietrze z dworu, inspirujące zdjęcia na ekranie, brak obowiązków, zaplanowane dni. Czy istnieje jakiś powód, żeby się nie uśmiechać? Przytul mnie, a będę w niebie!
Płyta Bonobo "Black Sands", polecam.